wtorek, 15 maja 2012

Cip, cip, mlaś, mlaś, internetu brak.

  Nienawidzę, kiedy jestem odcięta, a jestem i będę. Zacznę lamentować, walić pięściami w ścianę i obrażę się na wszystkich. Przestanę się odzywać i zamknę się w szafie, w celu odnalezienia Hogwartu. Nie będę się prosić brata, żeby pozwolił mi chociaż na pół godziny sprawdzić poczty, aby sprawdzić, czy jestem jest sławą na tumblerze, czy może ktoś zaczął mnie follow'ować. Pewnie nie zaczął, warto jednak mieć nadzieję.
  Tytył postu taki a nie inny, głównie ze wględu na lekturę, mianowicie 'Ferdydurke", której nie rozumiem , a niejaki Pimka w kółko to powtarza. Cip, cip, mlaś, mlaś, muahahaha. Jak mi się to trafi na maturze, to z góry wam mówię, że nie zjadę.
  Szukam kogoś, kto mógłby mi naprawić ruter, żebym mogła dalej być no-lifem z moim laptopem. Chcę nakurwiać maratony z Supernatural i szczać po nogach na widok Deana i Castiela. Pierdole, przerwa dobrze mi zrobi, chyba. O ile nie wypadną mi włosy i zęby.
  Jestem zmęczona, zmokłam i zmarzłam, nie ma mnie kto przytulić (nie wiem nawet, czy mój chłopak żyje jeszcze, zdaje się, że tak...). MAMO. Niech mnie ktoś ukocha...
  Adijos biczes.

5 komentarzy:

  1. Ferdydurke to jedna z najinteligentniejszych lektur w szkole średniej, zatem dziwię się, że jej nie rozumiesz. Józio zrobił kupę i takie tam.
    Cóż, czekam aż ci się naprawi ruter.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, a jednego zgwałcili w ucho. Nie wiem, nie ogarniam tego, co tam się dzieje. Tzn nie do końca, o.

      Usuń
    2. ale tu chodzi o sensy metaforyczne, to jest kwintesencją książki. tylko mnie nie dobijaj, że skupiłaś się w lekturze tak płytko, zamiast wgryźć się w nią.

      Usuń
  2. Święta Dżimi dobrze gada, polać jej! Albo lepiej nie...
    Gombrowicz wielkim pisarzem był.

    A jeżeli o koncert Mansona chodzi to się nie wybieram, gdyż zarówno deficyt funduszy jak i jego wyznawców w moim otoczeniu. Smutne.
    Może chociaż ty tam będziesz i jakąś relację zdasz?

    OdpowiedzUsuń
  3. Gombrowicz jest trudny, ale myślę, że do ogarnięcia. A co do braku internetu to taki odwyk jest potrzebny od czasu do czasu. Można zamiast tego nadrobić wiele rzeczy, na które nie miało się przez komputer czasu:)
    M.

    OdpowiedzUsuń