poniedziałek, 18 czerwca 2012

when you don't know.

    Dobre rady od przyjaciela, który zawsze podaje Ci herbatę w kubku z Michałem Wiśniewskim zawsze spoko. Oblanie mnie sokiem wiśniowym też, jasne, Pasiu, nie przejmuj się.
    Jednak bezsenność, leżenie w łóżku i analizowanie każdego milimetra minionego dnia absolutnie nie jest spoko. Zwłaszcza, jeśli ma się moją psychikę, moje skłonności do histeryzowania, obwiniania się o wszystko i wieczne wpędzanie się w kolejne kompleksy... I może ktoś mi zaraz powie, że przesadzam, że widzę wszystko tylko w najgorszych barwach... Ależ nie! Gdzież bym śmiała! Taka jestem, taki sposób bycia i myślenia. Taki wygląd, taka figura, sposób postrzegania świata. 
    I Ty wcale niczego nie ułatwiasz. Nic do Ciebie nie dociera. Już nie wiem, co mam zrobisz. NIE WIEM.

1 komentarz:

  1. Wcale nie przesadzam. Rozumiem Cię doskonale. Ten stan jest potrzebny i minie, dobrze o tym wiesz.
    Trzyma się.

    OdpowiedzUsuń